wtorek, 6 grudnia 2011

niedziela, 20 września 2009

zmiany

przeprowadzilismy sie.

obledny dom zajelismy i zaczelimy myslec ze nie da sie unieknac zapuszcania korzeni,
zaczynam gimnastyke, ktora potrwa nawet z rok ale musimy na samym koncu zrobic ten szpagat - czyli kupic TEN dom.
DOM jest domem, czuje sie jakby byl mi pzreznaczony, a co wiecej - jakbym keidys juz w nim mieszkala.

wiec nie ma wyjscia.



K. sie zeni.
5 czerwca 2010 - to jest TA DATA.

.I wszystko wspaniale gdyby nie jedno ale...

smialam sie do rozpuku bo juz to gdzies jakby slyszalam.
i puscilam jakby na zarty - no no - to twoje plany sa takie realne jakbym ja dzis oglosila ze zapuszcam wlosy..
on date ustalil i trzyma mnei za slowo .

ja w sprawach wlosow nie jestem mocna - oporna za to strasznie w kwestii zmian.
kazda proba zmiany dlugiosci i koloru zawsze konczyla sie tym samym - urznieciem przy skorze i walnieciem na bialo.
jednak jestem i honorowa.

zatem na dzien dzisiejszy mam na łbie chujnie.tak w skrocie.
a chujowe wlosy dla mnei to permanentna trauma i chandra.

i nie wazne jak bardzo chujowe moga sie wydawac komus moje osobiste preferencje.
o gustach sie wszak nie dyskutuje.

dla poprawy nastroju wypisalam sobie cala liste plusow wynikajacych z posiadania dlugich wlosow.(nie ma na niej punktu ze bede ladnie wygladac.wyglad jest na liscie minusow - bo ja z wlosami wygladam nieladnie - tak uwazam)

i jesli przebrne pzrez te najblizsze 9 miesiecy to nigdy juz do krotkich nie wroce.nigdy.to moj ostatni wysilek dotyczacy wlosow w tym zyciu.
niniejszym koncze temat fajnych mlodziezowych fryzur, kolorow, irokezow, wygolonych bokow.

chuj bombki stzrelil i po mojej mlodosci.
czas na grzeczna i nudna do zerzygania kitke jak pzrystalo na osobe w moim wieku.

duzo gram osttanio, staram sie wrcic do poziomu sprzed lat - o ile to jeszcze mozliwe.
dzialam w szkole, dzialm na wrotkach, robie paznokcie, ucze pianina - szkoda , ze kasy z tego nie mam tyle ile bym chciala.
jedyne co mam to codzienny odlot na kanapie przed tv - nadal moge powiedziec ze nie ogladam telewizji.
ja przy niej sypiam.

upajam sie pogoda - jesien cudna w tym roku.nadal japonki i koszulki na ramiaczkach.
ciesze sie swoim Palacem i miezre przyrost centymeteow na glowie.

taki radosny zywot pustej i głupiej blondynki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz