wtorek, 6 grudnia 2011

wtorek, 16 września 2008, pffffff - koniec sielanki... ja chce do maaaamyyyyyy.......

pffffff - koniec sielanki... ja chce do maaaamyyyyyy.......

dopiero przyjechala i juz pojechala.....
i dopiero jak była uswiadomiłam sobie jak bardzo mi jej brak, pomocnej pary rak, kogos z kim mozna pogadac, posmiac sie, wypic kawe, zrobic maseczke czy obejrzec film.

i ze to zupelnie cos innego niz robic to wszystko z M.

pfffffffffff......smutne dni przede mna zanim nie wpadne w swoj codzienny, samotny rytm.
na szczescie kama che przyjechac znow wiec wg jej planow powinna przybyc z odsiecza za okolo 3 tyg.
a mama juz mysli o kolejnej wizycie:)))

dzieci sie tak cieszyly, ze ja maja.

i ja tez.







strasznie mi smutnooooo



niech mnie ktos pocieszy.



najgorzej,ze gdyby nie to, ze koty zostaly tam - i slaba nadzieja na to, by je tu sprowadzic - mama moglaby tu byc praktycznie caly czas
17:02, laudik
Link Komentarze (3) »


piątek, 05 września 2008
wizyta mamy

mama wizytuje, dzieci szczesliwe - ja tez - 12 dni luzowania sie:)))

pewnie od bloga tyz


16:02, laudik
Link Komentarze (1) »


środa, 03 września 2008
w imie prawa starych do lansu


11:24, laudik
Link Komentarze (4) »


mam wage, ale z niej nie spadam - z cyklu zlotych mysli wlasnych

wakacje sie szczesliwie skonczyly.w kazdym razie dla kaja.dla dziewczyn definitywnie skoncza sie 15. ale do szkoly zaczynaja chodzic juz jutro.

co za radosc:)))



ja od 4 tygodni w akcji - chce znow byc motylem.
efekt po 4 tygodniach - załosny.
tylko 2,5 kilo mniej.
i dlaczego tak niesprawiedliwie??
czy stałam sie dietoodporna??
czy moj organizm naprawde najlepiej czuje sie w formie kompaktowej - inymi słowy obłej??
gdzie sa moje wszystkie wciecia i przewężenia.???
gdzie sa kostki umiłowane?
gdzie jestesie????!!!!wracajcie!!!
tesknie za wami.....


ponadto padło mi na mozg.
jestem zniszczonym zyciem wrakiem czlowieka.
zapomnianym przez siebie, swiat i ludzi.
te 6 tygodni cofneło mnie w mym jestestwie, rzuciło na twarz, na kolana i znow pełzam.
moze do konca roku uda mi sie nieco podniesc i stabilnie osiasc na czworakach.
czego bym sobie zyczyła.
poniewaz wtedy nastapi nastepny brejk w szkole...bosheeeeee.



"kocham moje dzieci, kocham moje dzieci" powinnam przeplatac z mantra:"zasługuje na wolnosc i szacunek"

albo jebnac wszystko, i szurnac na jakis czas w polskie. czy tam inny kraj.



w ramach protestu i łaczac sie w bolu mam kolczyk w dolnym uscie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz