wtorek, 5 czerwca 2012

dupa!!!!
dupa, dupa dupa dupa!!!!

kurwa!!!!
kurwa , kurwa kurwa kurwa mac!!!

by ich wszystkich chuj, kurwa i szlag trafil...!!!!


wolne mam i musze jak najszybciej znow byc zajeta...


wyjazd do pl za 3 tygodnie.
mimo ze samolotem - i tradycyjnie sram ze strachu i coraz czesciej zdarzaja mi sie nagle ataki paniki w zwiazku z planowanym lotem - nie moge sie doczekac.
zeby sie spotkac ze znajomymi i tymi nieznajomymi tez.

pojutrze wyjazd na polnoc - tez nie moge sie doczekac.
ogolnie nastroj wisielczy.
poczucie sensu i wlasnej wartosci - gleboka holenderska depresja,.
szukam sposobu jak sie odbic od jej dna.

pogoda - no coz - tez chujowa.
ogolnie bywalo duzo lepiej pod kazdym wzgledem.
ogolnie chcialabym sie znalezc w kompletnie innym wymiarze, innej rzeczywistosci, innym ciele, innym miejscu lub zniknac gdzies.
miec czas na oddech, przemyslenie, niemyslenie, niebycie, nicnierobienie,
i nawet to niemozliwe...