wtorek, 6 grudnia 2011

refleksja, wtorek, 06 kwietnia 2010

chcialam napisac opowiesc fantastyczna o milosci.... ale teraz, po przeczytaniu kilku rozdzailow, zdalam sobie sprawe, ze chcialam dobzre, a wyszlo jak zwykle;) bo pzreciez historii, ktora napisalam do bycia milosna jest strasznie daleko. az ciezko sie domyslic, ze opisuje tam uczucie. za to wyszlo mi doskonale studium choroby psychicznej. rozwazam zatem czy nie zmienic tytulu na na pzryklad "historia pewnego obledu"....
11:26, laudik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz