czwartek, 28 stycznia 2010
najbrzydsze buty swiata
[21:04:45] k: ozesz kurwa
[21:04:55] a: hahahahah
[21:05:26] k: wersja pazyfistyczna nie jest wcale lepsza
[21:05:36] a: hahahahaahah
[21:05:36] k: pacyfistyczna
[21:05:44] a: ja nie moge z tego
[21:06:15] k: zeby chociaz wygladaly na zajebiscie wygodne
[21:06:18] k: a tu nic
[21:06:31] k: chyba tylko ktos kto ma kopyta by w nich sie dobzre poczul
[21:06:35] a: sobie wyobraz do tego taka goralska kamizelke ze skory owcy
[21:06:36] a: hahahahhahaaha
[21:06:40] k: i ciupage
[21:06:44] a: hahahhahah
[21:06:47] k: (rofl)
[21:06:55] a: jesus!!!!
[21:07:18] k: jak w tym sie stopa umiejscawia teraz sie zastanawiam
[21:07:24] a: g´hhaaha
[21:07:30] a: brak mi slow
[21:07:30] a: hahahaha
[21:07:36] a: i paznokietki
[21:07:36] a: hhaa
[21:07:44] k: jakas taka musi to byc stopa konsko - szpotawa
[21:07:50] a: hahah LOL
[21:07:58] k: (rofl)
[21:08:07] a: dla prawdziwej diablicy
[21:08:13] k: badz kozy
[21:08:18] a: hahaahah
[21:08:23] a: wez!!!
[21:08:38] k: prawdziwa gratka dla mlodych koz
[21:08:44] a: omg, ja sobie nie wyobrazam
[21:08:53] a: ale ty, w szczecinie moze by sie przyjelo
[21:08:58] a: hahahahahah
[21:09:07] k: takie nieco bufalo nie
[21:09:07] a: skoro zelazka rzadzily
[21:09:12] a: hahaahhaa
[21:09:12] k: hahahaha
[21:09:16] a: wezzzzzzz
[21:09:20] a: dla galerianek
[21:09:27] k: futerko tez niczego sobie
[21:09:35] k: (rofl)
[21:09:50] k: do tego kamizeleczka moglaby byc z misia
[21:09:50] a: ja sie zastanwawiam tylko czy te kopyta sa prawdziwe czy z platsiki
[21:09:55] a: obawiam sie ze prawdziwe
[21:10:00] a: wyluskane z miesa
[21:10:09] k: z naturalnego rogu moze
[21:10:13] k: hahahahaaa
[21:10:22] k: z okopyconej nogi
[21:10:25] k: myslisz?
[21:10:25] a: mnie sie wydaje ze to prawdziwe, serio
[21:10:34] k: a co na to grinpis
[21:10:41] a: nie wiem
[21:10:52] k: i tak pozlocone dla niepoznaki?
[21:11:00] a: mowie ci
[21:11:12] k: te z rewolwerem na zloto takie wieczorowe bardziej
[21:11:15] a: potem jak ponosisz mozesz sobie walnac nad kominkiem
[21:11:20] k: a te nizej takie na codzien
[21:11:46] a: a biedniejsze dziewczyny beda sobie robily zze zbiorow wujka mysliwego
[21:13:33] k: ale wiesz co pewna taka niespojnosc stylistyczna tu widze
[21:13:39] k: no chyab ze sie slabo znam na kozach
[21:13:48] k: bo to kopyto takie niby konsko kozie
[21:13:54] k: ale fuerko takie jakby z dzika
[21:14:05] a: nie, za biale
[21:14:09] k: bialy dzik/?
23:25, laudik
Link Komentarze (1) »
niedziela, 24 stycznia 2010
zabieram sie za siebie
jak powiedzialam zabieram sie za siebie, wracam do biegow, wracam do cwiczen, wracam do diety i oficjalnie oglaszam koniec tej posranej zgnilej zimy!!!
w srode ide do fryzjera - pierwszy raz od 5 miesiecy i uruchamiam plan doprowadzenia sie do porzadku.
ktos sie przylaczy?
13:25, laudik
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 18 stycznia 2010
a w kwestii 3
to od dluzszego juz czasu mysle o tym, ze chcialabym miec jeszcze jedno malutkie, pachnace, rozowiutkie, swiezutenkie i calkiem nowe dziecko....
20:49, laudik
Link Komentarze (4) »
bez tytulu
ze spraw przyziemnych typowych dla glupich blondynek(do ktorych z duma sie zaliczam mimo, ze obecny blond nieco ciemniejszy i jak bardziej naturalny)/
1.zapuszczam wlosy.
idiotyczne pzredsiewziecie, kompletnie mi niepotrzrebne, bo nei lubie dlugich wlosow, nie lubie siebie z dlugimi wlosami i jeszcze przez wiele miesiecy wygladc bede jak kupa w czytsej postaci.zanim nie urosna.
ale jesli ktos wie co znaczy byc tak znudzonym rzeczyistoscia, ze sie nie chce rano umyc zebow(bo po co - i tak sie pobrudza), jak rowniez wie jaki fryzur nosialm pzrez ostatnie 9 lat - zrozumie.
a ja wlasnie jestem na etapie odbicia od rzeczywistosci, niestety nie w fizycznym, a metafizycznym sensie. reality bowiem gniecie mnie, poszturchuje i pogania, jeden dzien do drugiego podobny, te same zadania do wykonania; tempo zycia sprawia, ze nie mam czasu stanac i pomyslec czego bym chciala.
wiec zamiast skupiac sie na swoich chceniach zaczynam wylapywac w tym pedzie choc te drobiazgi, ktrorych sobie nie zycze, ktore mi pzreszkadzaja i zabieraja te fragmenmty pzrestzreni , w ktorych moge przystanac i odetchnac. wywalam to wszystko, co odbiera mi tzw.wolnosc.
i wiem, ze to moze wydac sie dziwne, ale z tego powodu rezygnuje ze swojego starannie wypracowanego wizerunku. kosztowal mnie za duzo zachodu.
rezygnuje z niego z tych samych powodow, dla ktorych zrezygnowalam z palenia, picia i mnowstwa innych rzeczy, ktore z drobnych pzryjemnosci staja sie po pewnym czasie zniewoleniem.
coz - jestem dziwakiem - powiedzmy to sobie otwarcie.
ale nawet te male fakty swiadczace o tym, ze to JA decyduje poprawiaja moje samopoczucei w tym jednakowym zagonionym swwiecie.
nienawidze rutyny - nawet jesli ktos chce to nazwac dziwactwem.
2. pieke chleb i uwielbiam to
to jest magia.
nie umiem tego wyjasniec inaczej.
ja, ktora latami nie jadalam chleba, uwazajac go za najwieksze zlo - pieke chleb.
i go jem.
nie umiem opisac tego co to dla mnei oznacza, ale coz, to jakas inkarnacja mnie samej spzred lat. bo jak bylam mloda i zbuntwowana to chcialam mieszkac w komunie jak zespol crass - siac tam wlasne warzywa i byc niezalezna ta forma niezaleznosci jaka daje mozliwosc wyzywienia sie bez sklepow.
z dala od spolecznstwa i jego posranych regul.
ale widac nie mialam do tego odpowiednio wielkich jaj.
ale - pieczenie chleba to wlasnei taka manifestacja potzzreby wolnosci(cd tego co w pkt 1.)
(jaka ja q..a filozoficzna dzis jestem)
aha - polecam wszystkim (nie powiem ze lepsze niz seks, ale wciaga:D )
pewnie nastepnym etapem odjebu bedziE kupienie wlasnej krowy i uprawa ziemniakow i pietruszki.
NO, wiec plan jest taki - ja, z siwa kita do pasa, dziabie motyka w ziemi, wypasam i doje koze i krowe (wiadomo kozie mleko bardzo zdrowe), pieke chleb a w wolnych chwilach drukuje ulotki - no w koncu anarchia!
ps.
robocze i malo atrakcyjne zdjecie jednego z pierwszych chleboof :D:D:D
ps
tak, wiem jak to wyglada :D:D
11:23, laudik
Link Komentarze (2) »
wtorek, 12 stycznia 2010
postep
o ostatnich drgawkach roku ubieglego powinnam napisac minimum 3 notki, bo naparwde bylo grubo.
bylo grubasnie.
nie tylko ze wzgleu na to co sie dzialo, ale rowniez, a wlasciwie glownie ze wzgledu na to co pozornie sie nie dzialo. bo ze mna to jest tak, ze najbardziej niebiezpiecznie jest jak sie pozornie nie dzieje nic.to nieraz moze skutkowac dobrym, a rownie czesto - niestety skutkuje zachowaniami negatywnymi (z nieakceptowalnymi wlacznie, nieraz).
tak czy owak rok zakonczony zostal w milej atmosferze, swieta - mimo braku powiazan, ale zgodnie z tradycja obowiazujaca - rowniez spedzono zacnie - wlasciciele sklepow monopolowych powinni pzryznac nam uroczyscie platynowa karte dla najbardziej zasluzonych klientow.
i tak dalej i tak dalej....
a wczoraj upieklismy chleb - dojrzalam do tego etapu i z zachowaniem wszystkich prawidel i receptur , sila rak wlasnych stwozrylismy dwa piekne razowce.ze slonecznikiem.
w tej chwli juz tylko jeden zostal.
wiec jutro nastepny wypust.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz