czwartek, 26 czerwca 2008
wrocilam
i wpadlam od razu w wir pracy i zycia.
i milo, ze ktos nadmuchal balony na moj powrot.
i milo ze szefowa miejsca, gdzie prowadze dzialalnosc usiskala mnei jak jakas siostra.
bo wszyscy ponoc tesknili.
i milo, ze telefon dzwoni od momentu jak go tylko wlaczylam.
milo , ze w jakis sposob to miejsce stalo sie kolejnym MOIM na tym swiecie.
to szczescie, moc powiedziec, ze wrocilam z wakacji do domu.
i odpoczywam
21:31, laudik
Link Komentarze (4) »
piątek, 20 czerwca 2008
....
juz mi sie przypomnialo dlaczego tu nie mieszkam...:/
pamiec mi wrocila.....
(oczywiscie sie rozwodzimy z M.)
07:14, laudik
Link Komentarze (2) »
czwartek, 19 czerwca 2008
wakacje
jestem i sie pase:))
12:04, laudik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 czerwca 2008
oby do srody
ale taki mix dzis i jutro ze nie wiem - zageszczenie maxymalne.
12:53, laudik
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 czerwca 2008
wkurwiona
jak byk
22:53, laudik
Link Komentarze (2) »
wtorek, 10 czerwca 2008
7...:)
został tydzien.
za tydzien o tej porze moja torba bedzie spakowana, torba M. bedzie spakowana, torby dziewczyn beda spakowane i torba Kaja bedzie spakowana.
wszyscy bedziemy zwarci i gotowi.
a w srode o 7:30 posadzimy dupe w samochod i ruszymy w strone Stansted.
no najpozniej o 8.( znajac wyluzowanie M.)
i mimo sraczki przedlotowej, ktora tym razem udzielila sie i pierworodnemu - nic nie zmieni faktu, ze wsiadzeimy do samolotu typu Paan bus i pofruniemy na krotkie wakacje w rodzinne strony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz