środa
no i znow syf i trzaskanie drzwiami.
chmwd.
12:07, laudik
Link Komentarze (2) »
sobota, 18 października 2008
sobota
tak jakby osiagnelam najnizszy poziom i lagodnym ruchem sune ku gorze.
dzieki lekturze, dzieki kolezankom, dzieki mojej sis i dzieki - o dziwo - mamie i tatcie.
jade na tydzien do pl.
to sie nazywa TERAPIA SZOKOWA.
czasem niektorymi to trzeba potrzasnac.
M.potrzasniety ogarnał sie jakby w ciagu doby.
szuka pozytywnych aspektow mojego wyjazdu - znalezc nie moze wiec mu pomagam.
ja za to widze ich cale mostwo - tych aspektow zwiazanych z nieoczekiwanym urwaniem sie z łancucha:D
(o ile mozna tak nazwac tygodniowy wyjazd z 3 dzieci:) )
20:10, laudik
Link Komentarze (4) »
wtorek, 14 października 2008
a do tego jakas krowa ukradła mi tytuł bloga
:((
10:33, laudik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 października 2008
....
snilo mi sie, ze poszlam do łozka z kolega. bliskim .
bliskim do tego stopnia,
ze nie omieszkam mu opowiedziec o tym, jak tylko trafimy na jakies piwo :))
moze to dlatego, ze nie chodze do łozka z nikim.
w kazdym razie od dluzszego czasu nie chodze.
i ochoty na to nie mam, ani nie ma okolicznosci.
okolicznosci sa w sumie takie, zeby jebnac drzwiami i kluczami i sie rozstac bez jednego"spierdalaj"
bo "spierdalaj" jest jednak objawem wystepowania emocji.
mam 86 lat, a 86 letnie kobiety nie chodza do lozka celem innym niz spanie lub umieranie.
poki co spie - li tylko.
snie o tym, ze sie turlam po łozku z bliskim kolega. bo we snie mam lat 26.
niesamowite doprawdy..
szukam opcji jak wyjsc z kryzysu, ale bez wariacji.
staram sie, ale nic na sile.
o wiele przyjemniej jest sie godzic, gdy widac reke wyciagnieta do zgody.
poki co jest piesc. plus czasem "ktos" splunie mi pod nogi.
wiec godzenia sie w lozku tym razem nie bedzie.
ta opcja juz sie wytarla.
poki co wersja jest taka, ze chce jechac na tydzien do pl.
co przed tym wyjazdem i co po nim - nawet nie chce myslec.
jakas makabra pewnie.
ale co mi tam makabra - juz teraz ja mam.
moze wiec dla dmiany zafunduje sobie odpoczynek od niej - zanim bedzie akt kolejny.
szukam sposobu złapania dystansu.
21:27, laudik
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 06 października 2008
kryzys
kryzys ogarnal wielki swiat i moj maly swiatek tez.
o ile wielki swiat jakos sie otrzasnie, o tyle moj mały swiatek moze runac podczas tego kryzysu.
poki co gadam z koleznka i oddaje sie lektuzre.
potzebuje wycisznia, zeby zebrac mysli i zmobilizowac sei wewnetrznie.
musze nabrac dystansu.
nie mam zadnego pomyslu wiec nie ma innego wyjscia jak tylko czekac
13:21, laudik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 października 2008
a na powaznie - od ponad 6 miesiecy PENDULUM. nie mija mi...
znam takich co powiedzieli, ze zeby tego sluchac trzeba miec jebca.
znaczy ja mam:)
(...ale mi nowosc, phiii...:)))) )
12:51, laudik
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz