o czym by tu...
w zasadzie musialabym bloga oddzielnego zalaozyc podsumowujacego zarowno pobyt w miescie, jak i wizyte dziewczyn u mnie.
ale, bo ja wiem?
jutro zaczynam kolejny turnus wakacyjny.
moze wtedy - znaczy juz po siade i spisze wszystko. tak po kronikarsku.
se tak w pamieci odswieze i przeleje na klawiature...
a poki co lata nie ma, plazy nie ma, czasem jest kawa w ogrodzie.
dobre i to, ze temperatury sa letnie wiec opcje - but bez skarpety, tudiez japonki nadal tematem biezacym.
nie chce mi sie pisac.
mam lekka paranoje i musze z niej najpiw wyjsc, zeby odzyskac spokoj potzrebny na pisanie bloga.
22:05, laudik
Link Komentarze (3) »
czwartek, 10 lipca 2008
Link Komentarze (4) »
środa, 09 lipca 2008
buuuuuuuu:(((
przez 10 dni mialam znow 17 lat.
a teraz mam syndrom pustego gniazda.
musze sie ogarnac i kolejny raz back to reality.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz