jak mozna stracic dostep do bloga?
nic prostszego.wystarczy usunac konto do ktorego ten blog byl przypisany.
ja tak zrobilam i udalo sie, kurwa.
usuwajac konto na gazecie, nie skojazrylam jakos ze mam tam rowniez bloga, podpietego wlasnie pod to konto.
wypieprzajac w kosmos wszystkie swoje dane i anihilujac skrzynke mailowa, profil na jakis czatach i chuj wie co jeszcze pozbawilam sie mozliwosci odpalenia i usuniecia swojego wlasnego osobistego bloga.
probowalam - i owszem - targnieta swoja blondynkowa naiwnoscia pisac i tu i tam o pomoc w pzrywroceniu hasla, bloga konta ale jak latwo sie domylic TAM nie bylo nikogo kto bylby odpisal:(
upraszalam rowniez o usuniecie w takim razie - ale zawziecie wisi.
coz, moge miec tylko nadzieje ze ktoregos dnia zniknie, jak kiedys blog onetowy.
ech....
strasznie jest wiedziec ze gdzies tam wisi kawalek mojego zycia, zdjecia, wspomnienia i nie mam juz do niego klucza, nie moge go ani uzupelnic, ani unicestwic.ja go stworzylam i pzrez jakies bzdurne niedopaztrenie - blondynka, wiadomo - dryfuje sobie gdzies taki bezpanski.
taka ja bezpanska gdzies....
swoja droga ciekawi mnie na ile jest przewidziane zycie bezpanskiego bloga, ktorego nikt nie uzupelnia, nikt nie otwiera, czasem jedynie ktos przeczyta...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz