wtorek, 09 czerwca 2009
.....hmmmmm....zmiana
nie moge sie ogarnac.
nadal biegam - choc juz nie tak intensywnie.
ale jezdze na wrotkach wiec uzupelniam.
i nadal w glebokim offlajnie.
te powroty z mojego wlasnego swiata sa wystarczajaco mocno przygnebiajace,
zeby sie jeszcze dobijac powrotami z sieci.
mam chyba zly stosunek do tego co sie tu dziac powinno, bo gdybym chciala lansu - to bylabym tu non stop.
ja natomiast wolalabym bans.
a w obecnej swojej sytuacji to o bansie moge se co najwyzej pomarzyc,
wiec jak powiadaja - po co lizac lizaka przez papier....
dlategoz odmawiam zarowno konsumpcji lizaka w papierze jak i sieci bez bansu...
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz